czwartek, 2 lutego 2012
Rozdział 5.
Myślałam ,że mam zwidy. W tym całym One Direction , był on mój Harry i jeszcze ktoś , chłopak ,którego dziś spotkałam .
Wziołam szybko komórke i napisałam do Hazzy "Dzięki ,że powiedziałeś mi o One Direction!" nacisłam wyśli i położyłam się. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć .
Dla czego nie powiedział mi tak ważnej rzeczy . Zrobiło mi się przykro .Była już 1 w nocy ,a mi nadal nie chciało się spać. Wpadłam na genialny pomysł .
Poszłam pobiegać, nocą najlepiej się biega. Nagle usłyszałam dźwięk przychodzącego sms`a wyjołam telefon i przeczytałam "Chciałem ,żebyś polubiła mnie jak mnie ,a nie jako Harrego z One Direction" napisałam mu
"Przecież wiesz ,że wcalebym nie lubiła twojej sławy , tylko Ciebie". Na co on odpisał "Masz ochote na spotkanie? Ja po Ciebie przyjade!" stwierdziłam ,że to dobry pomysł wystukałam na moim iPhonie "Ja jestem w parku, więc się przebiegne. Zaraz będe."
Byłam już koło jego ulicy ,gdy usłyszałam, że ktoś za mną idzie . Starałam się przyśpieszyć ,ale on mnie dogonił, złapał i przykół do muru jednego z nieczynnych sklepów.
Rozebrał mi kurte i wzioł się za bluze, próbowałam sie wyrwać, krzyczeć ,ale on zatkał mi buzie i powiedział ,że jak zaczne krzyczeć to będzie bardziej brutalny. Ugryzłam go w palec ,który trzymał na mojej twarzy i wydobyłam z siebie głośne "POMOOOOOOCY".
Ten w tym momencie ugodził mnie nożem w ramie. Czułam ciepło, to była krew ciekła po całej mojej ręce. Nagle usłyszałam,że ktoś idzie. Rozglądałam się i nagle ujrzałam przystojnego chłopaka pewnie z sąsiedztwa z psem, puścił się w pościg za uciekającym gwałcicielem ,a ja resztami sił doczłapałam do domu Hazzy.
Zadzwoniłam do drzwi i wyszedł Harry, zobaczyłam przerażenie w jego oczach , zapytał co się stało , ja szybko mu opowiedziałam i zadzwonił po karetke. Obudziłam się w szpitalu nademną stali jacyś ludzie pewnie lekarze i moi rodzice. Nie wiedziałam za bardzo co się stało, więc rodzice opowiedzieli mi.
Strasznie bolało mnie ramie nie mogłam ruszać ręką, w głowie mi się mieszało, rodzice powiedzieli mi,że byłam 3 dni w śpiączce. To cud ,że się obudziłam.
----------------------------------------------------------
Taki dziwny ten rozdział . hahaha . Specjalnie dla Kali i Paśki . <3
Love yaa ! <3
Karolina xoxo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz