sobota, 25 lutego 2012

Rozdział 6.


Po jakiś dwóch tygodniach mogłam już wrócić do domu. Moi rodzice powiedzieli o całym zajściu rodzicą Alana. Byłam na nich o to zła ,ale to teraz nie ważne. Ze szpitala miał odebrać mnie Harry i mieliśmy pojechać do mnie.  O w pół do piętnastej byłam już gotowa i czekałam na wypis. W drzwiach pojawił się Harry .
– Cześć królewno , jak się czujesz – przywitał się i pocałował mnie w czoło. 
- Zdecydowanie lepiej. Nadal jednak okropnie boli.
- Mam dla Ciebie małą niespodziankę ,ale chodźmy już lepiej . – powiedział Harry . Zabraliśmy od pielęgniarki wypis i wyszliśmy. Wpakowałam się do auta i jakieś 20 minut później byłam już pod domem.  Powiedział mi ,że mam iść się przygotować i że przyjedzie po mnie o 19. Pocałowałam go w policzek i wyszłam. Wchodząc do domu cieszyłam się ,że wreszcie tu wróciłam . Tęskniłam za tym miejscem . Poszłam do salonu ,gdzie czekali już rodzice  , porozmawiałam z nimi chwile i powiedziałam o tym ,że wychodzę dziś z Harrym i nie wiem czy wrócę na noc. Weszłam do mojego pokoju i zamurowało mnie kompletnie na moim łóżku siedział Alan ,a w ręku trzymał bukiet czerwonych róż. Na mój widok wstał , wręczył mi  róże i ucałował w policzek. Zapytałam go jak się tu dostał ,wskazał okno ,więc wszystko już wiedziałam. Usiadłam koło niego ,a on cały czas się tłumaczył. 
Przerwałam mu mówiąc ,że mi się śpieszy. Powiedział jeszcze „Wiesz ,że jesteś całym moim życiem?” Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. Wstałam szybko z łóżka i popatrzyłam na zegar . Była już 18:00.
- Wybacz ,ale lepiej będzie jak już pójdziesz . – Powiedziałam otwierając drzwi.
- Dobrze ,ale musisz wiedzieć  ,że między mną ,a nią nic nie doszło. Kocham tylko Ciebie i zawsze będę Cię kochał –oznajmił całując mnie w policzek . Nie zareagowałam na to i szybko wyjęłam z szafy czarne obcisłe rurki , sweterek z flagą UK i czerwone conversy .  Zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy.  Zabrałam torbę i zeszłam na dół. Pożegnałam się z rodzicami i wyszłam przed dom Harry już czekał. Dałam mu buziaka w policzek na powitanie i wsiadłam do samochodu. Nie mogłam się doczekać. Ciekawe co on chciał mi pokazać . Jakieś 30 minut później  staliśmy już przy jakimś pięknym , wielkim domem . Harry chwycił mnie za rękę i weszliśmy do budynku. Wnętrze było piękne pomimo ,że wszędzie walały się ciuchy i pudełka po pizzach. Zmierzaliśmy do salonu ,gdzie na kanapie siedziało czterech mega przystojnych chłopców.  Harry zaczął się po nich wydzierać ,że przecież prosił ich o posprzątanie ,ale najwyraźniej oni nic sobie z tego nie robili.
-Harry , Harry … - próbowałam go uspokoić  - może nas przedstawisz? – zapytałam .
- a tak , tak jasne . Ten blondyn to największy żarłok na świecie i nazywa się Niall , ten to zakochany w swoich włosach Zayn , następny to wariat ,który na zabój kocha marchewki ,więc lepiej ich nie ruszaj – oznajmił Harry ,a ten to …
- Liam , wiem znamy się – nie zdążył dokończyć Haz ,bo przerwałam mu i przytuliłam Li , dziękując mu jeszcze raz .
- Czy ja o czymś nie wiem ? -  udawał obrażonego Harry.
- No ,bo widzisz Liam kiedyś pomógł mi dostać się do domu , gdyby nie on to bym zamarzła –zaśmiałam się .
- No dobra ,dobra . Niech będzie ,że Wam wierze .
- To jakie plany na dziś – wtrącił się Lou.
- Właściwie , to nie wiem . Może do kina pójdziemy – zaproponował Hazza . Wszyscy się zgodziliśmy i za 15 minut wyszliśmy już z domu , ruszając w stronę najbliższego kina . Kiedy dotarliśmy , wybraliśmy jakiś horror , kupiliśmy popcorn i bilety . Po zakończonym seansie ,wróciliśmy do ich mieszkania i zrobiliśmy wspólnie kolacje . Kurczak i frytki , no nie powiem wyszło nam to całkiem nieźle. Zjedliśmy po czym chłopcy zaczeli mnie przekonywać ,żebym została na noc ,że zrobimy sobie maraton filmowy.  Po jakiś 20 minutach proszenia ,zgodziłam się . Zrobiliśmy prażynki , naleśniki i popcorn i usiedliśmy na kanapie. Około 3 nad ranem Louis i Niall już padli ,a my dalej oglądaliśmy . Jakieś 2 godziny później stwierdziłam ,że i ja się prześpię ,więc przytuliłam się do Harrego . To był naprawdę wspaniały dzień , pomyślałam i zapadłam w głęboki sen.


------------------
Tak wiem ,że takie flaki z olejem troche ,ale musiałam dodać ,bo obiecałam Oli ;** .
No przepraszam ,że tak długo nic nie dodawałam ,ale ten jest dłuższy jak widać ,więc to takie jakby wynagrodzenie za to czekanie ! ;*
Niedługo znów coś dodam . Trzymajcie się ♥

Karolina xoxo

czwartek, 2 lutego 2012

Rozdział 5.



Myślałam ,że mam zwidy. W tym całym One Direction , był on mój Harry i jeszcze ktoś , chłopak ,którego dziś spotkałam .
Wziołam szybko komórke i napisałam do Hazzy "Dzięki ,że powiedziałeś mi o One Direction!" nacisłam wyśli i położyłam się. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć .
Dla czego nie powiedział mi tak ważnej rzeczy . Zrobiło mi się przykro .Była już 1 w nocy ,a mi nadal nie chciało się spać. Wpadłam na genialny pomysł .
Poszłam pobiegać, nocą najlepiej się biega. Nagle usłyszałam dźwięk przychodzącego sms`a wyjołam telefon i przeczytałam "Chciałem ,żebyś polubiła mnie jak mnie ,a nie jako Harrego z One Direction" napisałam mu
"Przecież wiesz ,że wcalebym nie lubiła twojej sławy , tylko Ciebie". Na co on odpisał "Masz ochote na spotkanie? Ja po Ciebie przyjade!" stwierdziłam ,że to dobry pomysł wystukałam na moim iPhonie "Ja jestem w parku, więc się przebiegne. Zaraz będe."
Byłam już koło jego ulicy ,gdy usłyszałam, że ktoś za mną idzie . Starałam się przyśpieszyć ,ale on mnie dogonił, złapał i przykół do muru jednego z nieczynnych sklepów.
Rozebrał mi kurte i wzioł się za bluze, próbowałam sie wyrwać, krzyczeć ,ale on zatkał mi buzie i powiedział ,że jak zaczne krzyczeć to będzie bardziej brutalny. Ugryzłam go w palec ,który trzymał na mojej twarzy i wydobyłam z siebie głośne "POMOOOOOOCY".
Ten w tym momencie ugodził mnie nożem w ramie. Czułam ciepło, to była krew ciekła po całej mojej ręce. Nagle usłyszałam,że ktoś idzie. Rozglądałam się i nagle ujrzałam przystojnego chłopaka pewnie z sąsiedztwa z psem, puścił się w pościg za uciekającym gwałcicielem ,a ja resztami sił doczłapałam do domu Hazzy.
Zadzwoniłam do drzwi i wyszedł Harry, zobaczyłam przerażenie w jego oczach , zapytał co się stało , ja szybko mu opowiedziałam i zadzwonił po karetke. Obudziłam się w szpitalu nademną stali jacyś ludzie pewnie lekarze i moi rodzice. Nie wiedziałam za bardzo co się stało, więc rodzice opowiedzieli mi.
Strasznie bolało mnie ramie nie mogłam ruszać ręką, w głowie mi się mieszało, rodzice powiedzieli mi,że byłam 3 dni w śpiączce. To cud ,że się obudziłam.
----------------------------------------------------------
Taki dziwny ten rozdział . hahaha . Specjalnie dla Kali i Paśki . <3
Love yaa ! <3

Karolina xoxo

środa, 1 lutego 2012

Rozdział 4.

*2 miesiące puźniej*

Znów piątek jakie to piękne . Zostały dokładnie 2 tygodnie do wakacji . Postanowiłam więc spotkać się z moją przyjaciółką z Klaudią ,nie widziałyśmy się prawie 2 lata , bo ona wyprowadziła się na drugi koniec kraju .Zadzwoniłam do niej i powitałam się .
- Cześć , tu ja Oliwia , ta z którą chodziłaś do gimnazjum . Pamiętasz mnie
- Oliwia ? jak bym mogła Cie zapomnieć - Zawołała wesoło przyjaciółka. - Jeju kope lat. Co Cie nakłoniło do tego by się odezwać do mnie ?
- No widzisz chciałabym się spotkać , jeśli oczywiście masz czas? - zapytałam .
- No pewnie ,że chce . Ty jeszcze pytasz? To może dziś o 17 koło muzeum ?
- Jak dla mnie bomba . To do zobzczenia - pożegnałam się i poszłam przygotować ubrania .
Założyłam jasno niebieską luźną bluzke , czarne spodenki i conversy , umalowałam się lekko i wyszłam z domu . Było już 16 więc pospieszyłam czym prędzej na autobus zdziwiłam się ,bo wyjątkowo się nie spuźnił .
Kiedy wysiadałam z niego była już 16;55 więc czym prędzej pośpieszyłam pod muzeum . Klaudia już było , szybko do niej podbiegłam i przytuliłam ją .Wyglądała olśniewająco miała na sobie modną białą bluzeczke , jasne spodenki i samdały.
- Cześć kochanie - przywitała się całując mnie w policzek .
- Cześć skarbie , nawet nie wiesz jak tęskniłam - odparłam odwdziecając buziaka w policzek. - Mam Ci tyle do powiedzenia .
- Ja tobie też . Ile się pozmieniało od naszej ostatniej rozmowy .
Zaproponowałam jej przechadzke po parku , zdodziła się więc poszłyśmy .Była piękna pogoda słońce grzało nam prosto w twarz . Chodziłyśmy tak i opowiadałyśmy . Było naprawde świetnie . W pewnym momencie zapytała mnie o jej ulubiony zespół .
- Znasz może One Direction ?
- Nie kojarze ,a kim oni są ?
- No wiesz ty co wstydziłabyś się - zaśmiała się Kaludia - to najlepszy zepsół pod słońcem !
- No to na co czekasz , opowiadaj - Usiadłyśmy na trawie i ona zaczeła opowiedać .
- No wieć to sławny zespół , który zajoł 3 miejsce w amerykańskim X-Factorze . Skałada się on z pięciu mega przystojnych chłopaków . Liama , Louisa , Zayna , Nialla i Harrego .
No to imie moje serce zaczoło mocniej bić ,ale stwierdziłam ,że to nie możliwe by był to mój Harry , więc słuchałam dalej . O 22 stwierdziłam ,że czas najwyższy się zbierać do domu ,więć ucałowałam przyjaciółke na pożegnanie i pobiegłam na ostatni autobus .
Byłam już prawie na przystanku ,kiedy zauważyłam ,że autobus sobie odjeżdża. Strasznie się zdenerwowałam i czym prędzej popędziłam do domu .Było strasznie zimno ,a ja mieszkałam dobre 50 minut drogi od muzeum ,więc czym prędzej popędziłam .Nagle z nieba zaczeły spadać wielkie krople.
Szybko udałam się pod najbliższy przystanek i jeszcze raz upewniłam się ,że nic już nie pojedzie . Postanowiłam poczekać ,aż przestanie lać . Siedziałam już dobre pół godziny , cała zmarznięta ,kiedy usłyszałam głos obok siebie .
Odwróciłam się i ujrzałam przystojnego ciemnego blondyna .
- Nie jest Ci zimno - zapytał z troską w głosie .
- Jest i to nawet bardzo - odpowiedziałam. Natychmiast zdjoł z siebie marynarke i mnie ją okrył .
- Ale teraz tobie będzie zimno .
- Nie martw się , ja sobie dam rade - odpowiedział z uśmiechem .
- Dziękuje jesteś bardzo miły .
- Gdzie moje maniery , jestem Liam - wstał i wyciągnoł do mnie ręke .
- Miło mi ja jestem Oliwia - powiedziałam wstając i podając mu dłoń.
- Masz zamiar spędzić tu całą noc? - zaśmiał się .
- Nie miałam zamiar iść do domu ,ale się rozpadało .
- Jak chcesz to Cie odprowadze -zaproponował . Bez namysłu zgodziłam się .Podczas drogi do mnie opowiadaliśmy o sobie .Nie wiedziałam ,że ktoś taki jak on mieszka w moim mieście .Był naprawde prze uroczy .
Jakieś 30 minut puźniej byliśmy już pod moim domem , pożegnałam się z nim oddałam mu marynarke i jeszcze raz podziękowałam .
- Nie ma za co , mam ochote ,że się jeszcze spotkamy. Dobranoc . - powiedział , odchodząc .
Weszłam szybko do domu i pocichutku udałam się do łazienki ,wziołam gorącą kąpiel , przeprałam się i położyłam się do łóżka .
Na swoje kolana dałam laptopa i przypomniało mi się o rozmowie z Kalą , postanowiłam sprawdzić, kim byli chłopcy z One Direction. Wpisałam to więc w wyszukiwarce i to co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg.
----------------------------------------------------------
Jest i 4 rozdział , jak obiecałam dłuższy :D  Ale i tak nie moge doczekać się 5 rozdziału , jestem w trakcie pisania i jest tak myśle ,że dobry ;) Do jutra ! :P

I wszystkiego co najlepsze dla naszego kochanego ,słodkiego ,uroczego i zaje*istego Harrego ! <3

Karolina xoxo