Zrobiło mi się strasznie zimno , więc wróciłam do domu . Mama zapytała dlaczego znów płacze, ale zignorowałam ją i pobiegłam do swojego pokoju .
Przebrałam się w pidżame i weszłam do łóżka , przykrywająć się kocem . Przypomniałam sobie o tym chłopaku z nad rzeki więc wyciągnełam kartke ze spodni i napisałam mu
-Hej , to ja dziewczyna , z którą dziś rozmawiałeś nad rzeką- nie byłam zupełnie pewna czy to wysłać , ale stwierdziłam ,że i tak gorzej być nie może więc zrobiłam to .
Po chwili poczułam wibracie , oznaczające nadejście esemesa . Wziołam szybko telefon , wytarłam łzy i przeczytałam -Ooo hej myślałem ,że już nie napiszesz , ale naprawde się ciesze ,że jednak
napisałaś. Co się stało dlaczego byłaś taka smutna ?- Nie wiedziałam co mu odpisać , czy powiedzieć mu prawde . Twierdziłam ,że to troche upokażające ,że ktoś kogo tak kochasz ,bez niczego zdradza Cie z Twoim największym wrogiem .
Ale przecież zawsze byłam szczera więc , napisałam mu całą prawde . Na co zareagował dość dziwnie , odpisując -Pff ...takim debilem się przejmujesz, przecież jest tylu fajnych chłopaków na tym świecie , a ty się takim błaznem będziesz przejmować-.
Nie rozumiałam go , przecież dla mnie liczył się tylko Alan! No , ale nic . Pisaliśmy tak i pisaliśmy . Nagle zdałam sobie sprawde ,że dużo nas łączy. Kiedy z nim pisałam zapominałam zupełnie o rzeczywistości .
Dużo się o nim dowiedziałam, że ma na imie Harry , uwielbia śpiewać i chodzić nago po domu. Napisałam mu ,że musze już iść spać , bo jestem strasznie zmęczona , więc pożegnaliśmy się . Nagle poczułam się strasznie dziwnie tak jak wtedy kiedy poznałam Alana .
Czyżby to znów była miłość . Nie to nie możliwe , przecież w ogóle go nie znałam. W mojej głowe miejsce było już zarezerwowane. Liczył się dla mnie tylko Alan .
Przebrałam się w pidżame i weszłam do łóżka , przykrywająć się kocem . Przypomniałam sobie o tym chłopaku z nad rzeki więc wyciągnełam kartke ze spodni i napisałam mu
-Hej , to ja dziewczyna , z którą dziś rozmawiałeś nad rzeką- nie byłam zupełnie pewna czy to wysłać , ale stwierdziłam ,że i tak gorzej być nie może więc zrobiłam to .
Po chwili poczułam wibracie , oznaczające nadejście esemesa . Wziołam szybko telefon , wytarłam łzy i przeczytałam -Ooo hej myślałem ,że już nie napiszesz , ale naprawde się ciesze ,że jednak
napisałaś. Co się stało dlaczego byłaś taka smutna ?- Nie wiedziałam co mu odpisać , czy powiedzieć mu prawde . Twierdziłam ,że to troche upokażające ,że ktoś kogo tak kochasz ,bez niczego zdradza Cie z Twoim największym wrogiem .
Ale przecież zawsze byłam szczera więc , napisałam mu całą prawde . Na co zareagował dość dziwnie , odpisując -Pff ...takim debilem się przejmujesz, przecież jest tylu fajnych chłopaków na tym świecie , a ty się takim błaznem będziesz przejmować-.
Nie rozumiałam go , przecież dla mnie liczył się tylko Alan! No , ale nic . Pisaliśmy tak i pisaliśmy . Nagle zdałam sobie sprawde ,że dużo nas łączy. Kiedy z nim pisałam zapominałam zupełnie o rzeczywistości .
Dużo się o nim dowiedziałam, że ma na imie Harry , uwielbia śpiewać i chodzić nago po domu. Napisałam mu ,że musze już iść spać , bo jestem strasznie zmęczona , więc pożegnaliśmy się . Nagle poczułam się strasznie dziwnie tak jak wtedy kiedy poznałam Alana .
Czyżby to znów była miłość . Nie to nie możliwe , przecież w ogóle go nie znałam. W mojej głowe miejsce było już zarezerwowane. Liczył się dla mnie tylko Alan .
-------------------------------------------------------------------
I jest 2 rozdział wiem ,że krótki ,ale obiecuje ,że następne będą dłuższe !
see yaa ♥
Karolina xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz